Jesteśmy już w domu , wróciliśmy w nocy. Krew była toczona dopiero o siedemnastej . Oliwier czuje się w miarę dobrze . Katar i kaszel słabną i to nas bardzo cieszy . Gardełko nie boli . Cieszy nast to że Oluś rwał się do zabawy. Ganiał za swoim kotkiem i jeździł swoim ulubionym samochodem.
